W dwóch szkołach na terenie gminy Kluki przeprowadzono dziś ćwiczenia ewakuacyjne z udziałem strażaków ochotników. Scenariusz zakładał pożar w budynku, zadymienie korytarzy oraz konieczność odnalezienia osoby, która nie zdążyła się ewakuować.
Jak przebiegały ćwiczenia
W Szkole Podstawowej im. Wandy Malczewskiej w Parznie oraz w Szkole Podstawowej im. św. Jana Pawła II w Kaszewicach rozległ się alarm w trakcie trwania lekcji. Nauczyciele wyprowadzili uczniów na zewnątrz, a pracownicy opuścili stanowiska pracy. Po ewakuacji sprawdzono obecność wszystkich osób.
Następnie strażacy w aparatach ochrony dróg oddechowych weszli do wnętrza budynków. Przeszukali sale lekcyjne, korytarze, szatnie, sanitariaty oraz salę gimnastyczną. Zgodnie z założeniami ćwiczeń jedna osoba pozostała w budynku — ratownicy musieli ją odnaleźć, ewakuować i udzielić jej kwalifikowanej pierwszej pomocy.
Kto brał udział
W działaniach uczestniczyło blisko 20 druhen i druhów z trzech jednostek: OSP Kaszewice, OSP KSRG Kluki oraz OSP Osina. Zadymienie widoczne w budynkach pozorowano bezpiecznym dymem teatralnym, który nie stanowi zagrożenia dla zdrowia.
Po co powtarza się takie ćwiczenia
Gminne jednostki OSP organizują podobne próby co roku. Powtarzalność procedur pozwala wypracować odruchy, które w sytuacji realnego zagrożenia ograniczają liczbę błędów — zarówno po stronie ewakuowanych, jak i samych ratowników. Dla strażaków to także okazja do dokładnego poznania układu budynku i przećwiczenia współpracy między jednostkami.
Po zakończeniu ćwiczeń uczniowie mogli obejrzeć wóz strażacki, przymierzyć elementy wyposażenia i zadać druhom pytania.
Podczas prawdziwego pożaru nie ma czasu, by dopiero ustalać, kto prowadzi dzieci do wyjścia, gdzie sprawdzić obecność albo jak przeszukać zadymione pomieszczenia.
Organizatorzy podziękowali szkolnej społeczności za sprawne przeprowadzenie ewakuacji, a strażakom za zaangażowanie i cierpliwość wobec najmłodszych obserwatorów.
Źródło: Gmina Kluki
Fot. facebook.com

