Zarząd klubu PGE GiEK GKS Bełchatów zdecydował o przedłużeniu współpracy z Mikołajem Grzelakiem. Szkoleniowiec, który dotychczas pełnił obowiązki pierwszego trenera w trybie tymczasowym, poprowadzi „Brunatnych” co najmniej do zakończenia rundy jesiennej. W sztabie pozostanie również Damian Chojka, który łączy pracę z pierwszą drużyną z prowadzeniem zespołu rezerw.
Stabilizacja kluczem do wyników
Decyzja władz klubu kończy okres niepewności wokół stanowiska szkoleniowca. Dla zawodników oznacza to jasny sygnał, że mogą skupić się wyłącznie na grze, bez rozpraszania uwagi spekulacjami o zmianach w sztabie. W środowisku piłkarskim podkreśla się, że ciągłość pracy trenera przekłada się na lepszą atmosferę w szatni i większą konsekwencję w realizacji założeń taktycznych.
Sam Grzelak zwraca uwagę, że kluczowym elementem jego pracy było odbudowanie wiary zawodników we własne możliwości. – Trzeba było pokazać chłopakom, że potrafią wygrywać – mówi szkoleniowiec, cytowany przez oficjalny serwis klubowy. To zdanie dobrze oddaje kierunek, w jakim chce prowadzić drużynę: oparty na mentalności zwycięzcy i systematycznym budowaniu formy.
Współpraca z Chojką i plany na przyszłość
Damian Chojka, który odpowiada za drużynę rezerw, będzie nadal wspierał pierwszy zespół. Taki model pracy pozwala na płynne przechodzenie młodych zawodników między drużynami oraz lepszą kontrolę nad rozwojem piłkarzy w klubie. W kolejnych tygodniach sztab chce kontynuować obrany kurs, koncentrując się na poprawie skuteczności i ustabilizowaniu formy.
Bełchatowski klub, którego sponsorem strategicznym jest PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A., stawia na spokojny rozwój i pracę u podstaw. Przedłużenie współpracy z Grzelakiem to element tej strategii – zamiast gwałtownych zmian, działacze wybierają cierpliwość i zaufanie do ludzi, którzy znają realia drużyny.
Źródło: GKS Bełchatów

