Na profilu Gminnego Ośrodka Kultury w Bełchatowie pojawiła się kolejna recenzja książki autorstwa pani Ani Zawłockiej-Miksy. Tym razem bohaterką wpisu jest powieść Kingi, która – jak podkreśla recenzentka – otwiera zupełnie nową serię z niezwykle tajemniczą główną bohaterką, Julią.
Kryminał, który nie daje spokoju
Autorka recenzji zwraca uwagę, że zakończenia książek Kingi mają w zwyczaju „dręczyć czytelnika” i skłaniać do dalszego rozmyślania. Podkreśla, że tym razem było podobnie – po lekturze pozostaje ciekawość i niedosyt, ale nie żal poświęconego czasu. Powieść określa jako świetnie skonstruowany kryminał, w którym napięcie budowane jest stopniowo, a informacje o bohaterach i wydarzeniach ujawniane są z rozwagą.
Julia w centrum tragicznych wydarzeń
Główna bohaterka, Julia, trafia w sam środek tragicznych zdarzeń, stając się ich mimowolnym uczestnikiem. Recenzentka zadaje pytania, które mają zachęcić potencjalnych czytelników: kim jest Julia, dlaczego znalazła się właśnie w tym miejscu i jakie tajemnice skrywa. W miarę rozwoju fabuły pojawiają się kolejne tropy, szczątki informacji i ślady, a każdy z bohaterów ma własne sekrety.
Decyzje, które ważą na losach innych
W recenzji podkreślono, jak ogromny wpływ na życie wielu – często niewinnych – ludzi mogą mieć wydarzenia z jednej nocy oraz jedna podjęta decyzja lub jej brak. Autorka wpisu zwraca uwagę na ciężar ukrywania prawdy przez lata i szkody, jakie takie postępowanie może wyrządzić. Ułożenie wszystkich elementów w logiczną całość pozostaje kwestią czasu – chyba że nadal brakuje najważniejszego ogniwa.
Na zakończenie recenzentka poleca książkę w stu procentach, ostrzegając jednocześnie, że wciąga niemiłosiernie i trudno odłożyć ją choćby na chwilę. Teraz pozostaje jej tylko czekać na kolejną powieść Kingi.
Źródło: post na profilu GOK Bełchatów, recenzja autorstwa Ani Zawłockiej-Miksy.
Źródło: GOK Gminy Bełchatów
Fot. facebook.com

